Singed czyli dzięki Riot za brak wiatru!

Witam,

Chciałbym przedstawić Wam moją wizję Singeda. Zdaję sobie sprawę, że nic nowego nie wymyślę, wszystko zapewne było już gdzieś zapisane, ale uważam, że ten chempion zasługuje na taki temacik
Smile

Generalnie moja gra Singedem była i jest oparta na wiedzy zaczerpniętej ze strony
http://www.leaguecraft.com, którą to bardzo gorąco polecam. Chciałbym jednak stworzyć poradnik dla tych, którzy może nie do końca radzą sobie z angielskim, a także podzielić się z Wami moimi osobistymi spostrzeżeniami i doświadczeniami. Pragnę również zaznaczyć, że absolutnie nie jestem pr0 graczem. Mam za sobą pewnie ze dwie setki gier (edit: teraz to już szkoda ich liczyć ;]) w tym sporą część właśnie Singedem.

EDIT:

Od czasu napisania tego poradnika minęło wiele dni, paczy, poziomów. Sporo się pozmieniało, nabrałem nowego doświadczenia, gram z "trzydziestkami", którzy to zupełnie inaczej zachowują się wobec Singeda niż takie "nastki". 30' wiedzą co to chmurka gazu i bez problemu kontrolują to czy Singed jest AP czy tank, czy ma Rylaia itp. Dawno temu jak "maska" miała spell vampa to zdarzało mi się, że miałem 0,01%hp, ignite na sobie i zamiast paść, to jakaś wroga "dobra" dusza wlazła w mój gaz i tyle z killa dla wrogów. W grach z 30' takie rzeczy nie mają prawa się zdarzyć. Oczywiście teraz maska jest dla Singeda nic nie warta, ale obrazuje zasadniczą zmianę stylu rozgrywki jaka toczy się pomiędzy samymi 30'. Ja mam 28 poziom (praktycznie cały na Singedzie), ale z 5 kont, więc co jak co, ale doświadczenie mam nie małe. Edit jest potrzebny żeby był poradnik na czasie. Cieszę się również, że stary został tak miło przyjęty Smile

UWAGA! Wysoki poziom subiektywizmu ^^


Singed, Mad Chemist


1) Charakterystyka ogólna

Singed to tank walczący wręcz. Jest stworzony do zabijania minionów (farmienia) i (szeroko pojętego) przeszkadzania wrogiej drużynie. Jego umiejętności pozwalają mu na skuteczne ucieczki, pogonie a nawet solowanie wież (raczej 18lvl). Ja bym go po prostu nazwał... wrednym. Zabić potrafi, ale raczej nie jest do tego stworzony. Jest za to jednym z najlepszych, moim zdaniem, "asystentów" (edit: nie mylić z "supportem"!). Można też nim uratować wielu kompanów od kilkudziesięciu sekund w szarych kolorach.

2) Umiejętności

Empowered Bulwark (pasywna)

 

+0,25hp za każdy punkt many
Hmmm w sumie ciężko mi ją ocenić. Prawdę mówiąc jest tak "niewidoczna", że w sumie nie wiem ile daje. Trzeba by policzyć ile się ma przy danych itemach. Jednak więcej życia, to nie mniej życia. Na pewno też pasuje do moich itemów.

Poison Trail (q)

Po prostu Singed puszcza gazy. Skutkuje to pozostawieniem za sobą zielonego, chmurkowatego wężyka. MEGA skill. To jest to co pozwala Singedowi na wiele asyst. Obrażenia są konkretne, można się przejechać lekceważąc je. Szczególnie jak się jest Tryndamerem i wpada na Singeda na ulti Smile Trucizna działa przez kilka sekund. Skill powodujący chaos w przeciwnej drużynie, nie koniecznie każdy chce pierwszy wpaść w zieloną chmurkę. Tak jak z Morganową czy Nasusową "plama", nie wiadomo ile to zadaje obrażeń i zawsze jest myśl "ja w to nie włażę".

Mega Adhesive(w)

Dwa słowa: "rozlany klej". Po użyciu, w miejscu celowania pojawia się plama kleju spowalniająca wrogów na 5 (!) sekund i w dodatku dość daleko to można rzucić. Brzmi super, ale ma minusy. Przede wszystkim samo rzucania trwa dość długo (delay). Powoduje to, że Singed musi sobie na jakiś czas przystanąć. Trzeba więc bardzo uważnie tego używać. Na początku gry jest też kosztowne (mana). Jednak to to pikuś. Gorzej, że trzeba wiedzieć gdzie i kiedy to rzucić. Na prawdę nie jest to łatwe.

Fling(e)

Singed podchodzi do wroga i przerzuca go przez ramie, zadając magiczne obrażenia. Cud miód. Ta umiejętność, używana właściwie, potrafi rozwalić cały "teamplay" wrogiej drużyny. Na początku z kolei nie ma nic fajniejszego jak wycelowanie wrogim Ryze (myślącym, że ma nas na widelcu) centralnie w naszą wieże Smile
Edit: Hmmm ostatnio zostałem zaskoczony! Grałem przeciwko komuś kto był bezapelacyjnie pr0. I co ten ktoś robił. Otóż jak go goniliśmy (ja ulti + ghost + swiftnessy + FoN, glut akurat na CD), to moim zadaniem było "flingnąć". No i co się stało? Otóż w momencie flingu koleś błyskawicznie się COFNĄŁ co spowodowało, że wyrzuciłem go pod jego własną wierzę. PRO. Zrobił tak ze 3 razy. Moim zdaniem ja (z moimi umiejętnościami i lagami) NIE jestem w stanie zapobiec takiemu czemuś.

 
UWAGA: Fling to doskonałe narzędzie do kradzenia killi (ks)! Strzeżcie się tego, ale jednocześnie nie czekajcie z flingiem aż kompan padnie. KSów nikt nie lubi!

Umiejętność dezorientujaca, a przy okazji (przy dobrym buildzie) zadająca spore obrażenia.

Insanity Potion (ultimate)

Singed wypija coś na kształt drinka z przedatowanego Red Bulla zmieszanego ruskim bimbrem. W nagrodę za odwagę dostaje bonus do szybkości(!), obrażeń, regeneracji życia , AP i pancerza. Po prostu GODLIKE. Ulti pomocne w wielu czynnościach i walka wcale nie jest tą najważniejszą Wink

 

3) Runy i Masteries

Edit: Greater seal of Vigor (hp reg), Greater glyuph of potency (AP), Greater mark of insight (m. pen). Dlaczego to wybrałem?
Odnowa HP: pomaga w laningu (a w moim buildzie mogę solować linie aż mnie 4 zaatakuje), potem fajnie działa z FoN, neguje jakieś tam ignity, teemowe truty itp.
AP: wiadomo, na początku dużo daje.
M. pen: moim zdaniem bez tego, przy moim buildzie się nie da.
Na quinty ja preferuje szybkość, ale HP też złe nie będzie. JA uważam, że na co mi te kilkadziesiąt hp jak nie spierniczę ;]

Masteries:

No tutaj to przede wszystkim trzeba pamiętać, żeby władować punkty w umiejętności doładowujące summoners spelle (tu mnie boli ignite :F). Bardzo lubię Nimbleness, niby takie nic, a potrafi cuda zdziałać, mimo że nie mam itemów z dogde, to bardzo często widzę speed bonusa z tego masteries. Persewerence polecam każdemu. Hardiness, Resistance, Harden Skin, Meditation i inne tego typu jak kto lubi i mu pasuje. Podawanie tutaj jakiegoś jednego genialnego zestawienia mija się z celem, szczególnie ze względu na summoners spelle.


4) Rozwój umiejętności

Priorytetem jest gaz. Gaz, gaz, gaz. Nie uważam za konieczne konkretne rozpisywanie się która umiejętność na którym poziomie, bo wszystko zależy od preferencji gracza i sytuacji na polu bitwy. Faktem jednak jest, że w moim odczuciu umiejętności należy maksować w podanej kolejności: Poison -> Fling -> ulti -> klej. Co i jak dokładnie, to już trzeba samemu wyczuć.
Edit: Trochę dokładniej:
1. gaz
2. fling
3. glut
4. gaz
5. fling
6. ult
7. gaz
Dalej maksuję gaz/fling a potem glut.
Niektórzy biorą fling jako pierwszy, ale uważam to za nieporozumienie. Dlaczego? Otóż gra "zaczyna się" dokładnie pomiędzy wieżami. Na co tam flingować? I to za tyle many? Nie wiem. Jedynie jak walczymy z kimś kto może się pokusić na first blooda i ma exhausta, ale ile razy się to zdarzy? Z killem równie dobrze można przeczekać dwie fale minionów i nie dość, że flingnąć, to i zagazować. W dodatku z "trzydziestkami" żadne akcje z "zaskoczeniem flingiem" nie przejdą, chyba że... o tym potem.
Dodać należy, że kolejność może się zmieniać w zależności od sytuacji. Kolejny poziom umiejętności to nie tylko polepszenie statów, ale też zmniejszenie CD. Trzeba to mieć na uwadze. W grach, w których mojej drużynie nie idzie, pierwszeństwo nad flingiem ma glut. Dzieje się tak dlatego, że jak obrywamy, to się poruszamy całą drużyną. Bezcenny wtedy jest lepszy slow, niż mocniejsze i częstsze flingowanie.


5) Umiejętności Summonera


EDIT!!!!!

Zmieniło się oj zmieniło. Poprzedniego tekstu nie zmienię, bo ma jakąś tam wartość.
Od jakiegoś czasu ZAWSZE biorę ghosta i ignite. Już tłumaczę czemu taka zmiana. Otóż heal wraz z następnymi levelami traci na znaczeniu. Wrogowie mają runy i masteries i taki heal nie daje tyle co kiedyś. Na 5lvl jak się healnąłem, to zwiewałem bez problemu, teraz to mi daje tyle co nic. No ale graczom mniej wprawionym w LoLa polecam heal, łatwy do użycia i ratuje nie tylko siebie.

 

 

No cóż. Na wyższych levelach narzędzie niezbędne. Przykład z dzisiaj:
Linia Singed (ja) + Janna (+Skype ;>) vs Twitch + Alistar. Nie dość, że Singed lubi się bronić pod własną wierzą (fling), to na dodatek Twitch. Praktyka jest taka, że czempioni dystansowi balansują na granicy zasięgu wieży i nękają obrońców. Tak też było. Twitch (ghost/exhaust) ciągle mnie i Jannę męczył, nie pozwalał last hitować minionów. No to akcja jak z bajki: Janna slow, Singed glut, ghost, gaz i Twitch zflingowany pod wieże (kombo slow, wicher, gaz, fling + jeden strzał wieży) i dziękujemy. Zero szans dzięki ghostowi.
O ucieczkach i pogoniach z ghostem nie trzeba chyba wiele mówić. Pamiętać tylko, żeby przy gonieniu nie wyprzedzić delikwenta przed flingowaniem!

Huhuhu ssasasaas. W sumie moje nowe odkrycie. Jak ulał pasuje do gazu. Ile to razy zwiali mi z 10hp... Z ignitem to już nie ma tak łatwo. Po za tym na cooldownie dodaje 10 AP (z masteries) - miód, ale i kolec w zadku... ;/

Nie wiem... ja nigdy tego używać nie umiałem. Nic nie poradzę.

Wiadomo, mobilność i praktycznie (przy korzystnym obrocie spraw na początku) zero straty XP podczas walki na swoim lane. Potem w razie czego można obronić wierzę, albo kogoś wspomóc.
Edit: moim zdaniem przynajmniej jeden teleport powinien być w drużynie. A jak jest Teemo, to nie tylko jeden (wardy to jednak nie to co grzybki):]

Pomaga utrzymać się przy życiu, a do tego ma zastosowania w drużynowych walkach. Przy solowaniu wieży też może przechylić szalę na stronę Singeda. Im wyższe summoner lvl, tym mnie przydatny.



6) Ekwipunek

Najciekawsza część chyba. Ile graczy tyle pomysłów. Postaram się przedstawić moją wizje na ubranie Singeda i wyjaśnić czemu tak, a nie inaczej.

Na początku ZAWSZE Regrowth Pendant (hp regen).

[Obrazek: 1007.gif] Jeżeli komuś potrzebne wyjaśnienia to:
- pozwala bronić wieży w "nieskończoność" (o tym będzie niżej)
- jest częścią Force of Nature
Edit!!!!!
Teraz stać nas na miksturkę!!!!! Hip Hip HURRA! Kupujemy więc miksa hp.

I teraz tak. Celem jest:

Boots of Swiftness (1000)
[Obrazek: 3009.gif]Rod of Ages (3035)
[Obrazek: 3027.gif] Nic jednak od razu. Generalnie wymarzona sytuacja jest wtedy kiedy pierwszy sklep jest przy 2350 albo więcej. Wtedy kupujemy sobie od razu docelowe buty oraz Catalyst the protector (składnik RoA).
Jeśli padniemy, albo musimy się wycofać (co przy moim buildzie oraz runach rzadko się zdarza), to musimy wybrać coś z tej listy:
Boots of Speed (350)
[Obrazek: 1001.gif] Ruby crystal (475)
[Obrazek: 1028.gif] Sapphire Crystal (400)
[Obrazek: 1027.gif] Co z tej trójki? Jak kto woli i co mu potrzeba, jak nas leją, to hp, jak nam braknie many, to niebieski. Jak się coś zaczyna dziać na mapie to butki.

Boots of Swiftness vs Rod of Ages


Dobre pytanie na co zbierać najpierw. Buty, to buty tłumaczyć nie trzeba. RoA natomiast "ładuje" się z czasem.

Dlaczego w ogóle RoA? Bo ma wszystko co potrzeba (AP + HP + MANA; czyli też życie z passiva) i w dodatku dużo tego wszystkiego. W niektórych grach będzie to jedyny item AP, ale za to bardzo mocny.
Dlaczego Swiftnessy? Singed jest hybrydą, ani tankiem, ani killerem. Z reguły jednak jest traktowany jako tank, co oznacza, że nie będzie głównym celem ataku wrogów. Jedynym zamiennikiem dla Swiftnessów mogą być Mercury's Treads, ale ja kupuje ja baaaardzo rzadko, jak wroga drużyna ma mnóstwo cc (crowd control). Przy drużynie: Fidel, Shen, Ramm, Veig, Trynd nie wyobrażam sobie Swiftnessów Smile
No i podsumowanie konfrontacji:
Z reguły u mnie wygląda to tak, że kompletuje jednak buty wraz z Catalyst the Protector i przy następnej wizycie RoA. Późno, ale jednak nie za późno. Nawet 25 minuta to nie za późno. Z większą szybkością więcej możemy zaliczyć killi/asyst niż z tymi kilkoma ap więcej. A RoA się naładuje nie bać się.


Buty + RoA = Uwaga Singed!


Teraz się zaczyna kupowanie w zależności od teamu naszego, teamu wrogiego oraz ogólnej sytuacji.


Idzie w porządku, nie obrywamy za mocno:

Rylai's Crystal Scepter (3105)
[Obrazek: 3116.gif] Rzecz niebywała! Jak to kupimy (kompletując drastycznie zwiększając obrażenia umiejętności) to gaz (mocniejszy o 80 AP) Singeda będzie spowalniał o 15%! To oznacza, że Singeda nie powinien dogonić nawet Warwick "na głodzie"! A nawet jakby próbował to... "trochę" oberwie. Najpierw polecam kupno pasa z HP, potem resztę. Oprócz AP Rylai da nam też bonusa do Hp, ale nie nalezy tego traktować jako itemu tankującego.

Z Rylaiem i RoA gaz powinien zadawać około 115 dmg/s (bez ulti) i spowalniać a Fling powinien też ładnie trzepać. Jeśli doda si ędo tego spowolnienie... Problem w tym, że Singed nie może robić za tanka, co powoduje, że nie można szarżować z flingowaniem.


Singed musi raczej potankować i przeszkadzać niż zadawać obrażenia:


M.res:

Absolutnie Force of Nature (2190)
[Obrazek: 3109.gif] Mnóstwo AP + speed + ogromny hp regen. W moim buildzie zawsze jest, raz że mam Regrowth Pendant, dwa m. res ZAWSZE jest ważny, trzy hp reg. jest boski(+ult!).

Banshee's Veil (2715)

[Obrazek: 3102.gif] Fajny item. Problem z nim jest taki jak z Guardianem. Bardzo łatwo stracić bonus. Zupełnie nieprzydatne jeżeli drużyna nie jest zgrana i jesteśmy gankowani. Na 30lvl wiedzą, że jeżeli mamy "chmurkę" to najpierw się wali jakąś syfną umiejętność a potem stuna. Z drugiej strony potrafi życie uratować...

Armor:

Thornmail (2000)
[Obrazek: 3075.gif] "Yi killer" Smile W sumie niedrogie. Z Singedem działa bardzo ciekawie. Yi/Trynd/Jax nas goni. Nie dość, że obrywa z truty, to jeszcze z Thornmaila - fling + ignite i baj baj.

 


Ewentualnie można Frozen Heart (2775)
[Obrazek: 3110.gif] Ale wątpię, żeby w takim momencie gry brakowało nam many (hp z pasywa nas nie zbawi), a CD reduction niby miłe, ale jednak bonus z Thornmaila jest lepszy imo.

Moim zdaniem jeżeli chcemy grać AP Singedem to Rylai i RoA wystarczą. Jakieś Void Staffy czy Abyssal Sceptery niby są fajne, ale już nie zrobią takiej różnicy. Za to z FoN i Thornmailem można wbiec na ulti w piątkę wrogów, wszystkich struć, zeslowować, flingnąć Veigarem. Lepszy żywy Singed i masakrujący Jax niż odwrotnie.


Jeżeli komuś bardzo zależy na zwiekszeniu AP, bo woli grać bardziej agresywnie, to na przykład Archangel's Staff, Void Staff (magic penetration!), Zhonya's Ring itp. Należy jednak pamiętać, że pod koniec gry możemy paść jak mucha. Nie bardzo też będzie można solować wieże. No ale jak kimś rzucimy... Ja preferuje opcje bardziej defensywną. Uważam, że bardziej wtedy się przydamy drużynie.


Mam też negatywny stosunek do kilku itemów które widziałem u niejednego Singeda (ostatnio był tydzień darmowego Singeda, więc trochę ich było):

- Frozen Mallet: całkowicie nieprzydatny, a często go widuje. Nie mam pojęcia czemu. Od spowalniania mamy gluta, ewentualnei gazik z Rylaiem..
- Guardian Angel teoretycznie fajne... ale jakoś mnie nigdy do siebie nie przekonało. Wolę mieć inne bonusy i zwiać używając skilli niż itemu Wink Jednak jeżeli mam na przykład 10/0/x, to ten item dużo zyskuje ;> Pamiętajcie, że jeżeli jest duże prawdopodobieństwo, że padniemy, to lepsze bonusy da inny tankowy item. Przy wyrównanej grze bardzo łatwo stracić bonus z Guardiana.
- Leviathan: komu by to się chciało maksować ? :|
- Ninja Tabi: Swiftnessy o wiele lepsze. Od unikania to mamy nogi, klej, ulti i gaz Smile
- Phantom Dancer: Tak widziałem Singeda z tym. Nie wiem po co mu to i nie jestem w stanie się domyśleć.

Przedmiotem, który zasługuje na specjalne wyróżnienie jest:


 
[Obrazek: 3146.gif]Hextech Gunblade
Jest to dość nowy wynalazek. Jeszcze nie opracowałem metody na używanie go. Staty ma miodzio, a jeszcze ten aktyw (dmg +slow, ale ciężko to imo używać w ferworze walki). Problem ma taki, że jest dość kosztowne. Spell wamp zadziała tylko jeżeli gramy AP Singedem. Przy opcji tankowej, to nie mamy czego wampować. Z drugiej strony kupując ten item będąc mocnym AP stajemy się łatwym celem.

Moim zdaniem mając ten item trzeba po prostu trochę inaczej grać. Głównym celem staje się wtedy zahaczaniem gazem minionów. 10 minionów, każdy obrywa 100dmg/s. Zadajemy 1000dmg/s odzyskujemy 130hp/s. Problem polega na tym, że jak nas będzie goniłjeden Yi, to odzyskamy tylko 13hp/s, a to tyle co nic. Ja nie wydam werdyktu, nie nauczyłem się tego używać (oraz wkomponować w build). Wydaje się jednak, że jest to item, z którym trzeba będzie związać przyszłość.


Mikstury: Na początku i w mid game zawsze staram się przy okazji wizyty w bazie kupić mikstury many i życia. Wiem, że Nie dają dużo, ale zawsze robią różnice. Jak mam już jakieś fajne rzeczy, to taka mikstura potrafi mnie uratować od śmierci w wyniku Teemowego zatrucia, Mordekaiserowego ulti i tym podobnych rzeczy. Efekt niewielki, ale adekwatny do niskiego kosztu. Miks many tani, a różnica między "mogę użyć flinga", a "nie mogę użyć flinga" jest ogromna.

Eliksiry: dla bogatych, ale fajna sprawa. Polecam niebieski.


Podsumowując:


[Obrazek: 1007.gif]
+ [Obrazek: 2003.gif] --> [Obrazek: 3009.gif] + [Obrazek: 3010.gif] --> [Obrazek: 3027.gif] --> [Obrazek: 3109.gif]
Tak z reguły wygląda mój podstawowy build. Odstępstwa są rzadko, ale bywają. Potem to już różnie bywa. Dwa identyczne buildy zdarzą się co 5 mecz.


7) Lane partner

Singed absolutnie potrzebuje jakiegoś dystansowca. Oatatnio, ze względu na darmowość, często moim partnerem był Warwick. Nic dobrego z tego nie wynikało. Cały czas obrona. Moja dziewczyna najbardziej lubi grać Janną i muszę powiedzieć, że wychodzi świetna para. Ja "gaz + wycofka", Janna wali "wicher". Minionów nie ma. Dodatkowo Janna ma stuna i wicher też wrogów wybija z rytmu, łatwo wtedy podejść i zFlingować. Generalnie kluczem do efektywnego nękania wrogów jest lane partner z jakimś stunem/spowolnieniem. Najgorzej mi się gra z tankami jak Alistair, Nunu, Cho etc. Z Blitzkrankiem nigdy nie byłem na linii więc nie wiem jak bym się zgrał z jego łapaniem. Dobrze mi się grało z Karthusem, Janną, Ashe, Morganą, Ryze itp. Zawsze ciekawie się gra z Twitchem, Eve i Shaco. Źle z Tryndamere, Yi, Warwickiem, Gangplankiem, Nasusem. Z drugiej jednak strony nie znaczy, że z nimi mamy grę w plecy. Po prostu lepiej i sprawniej to wygląda z jednymi a bardziej topornie z innymi.



8) Początek gry

Top or Bot. Nigdy środek. Nie żeby Singed nie dał rady na środku, ale będzie się tylko bronił i nic więcej. Gra w plecy.
Dzięki Regrowth Pendant możemy bronić wież i bronić. Można Singedowi naskoczyć. Nie pamiętam żeby jakikolwiek wrogi wypad pod moją wieżę w celu dobicia mnie zakończył się sukcesem (pamiętajcie, że mam Heal a nie Ghost). Z reguły gaz, albo jak są jakieś szanse Fling i wróg ma problem, nie ja. Na początku kluczowe są dwie rzeczy: gazowanie minionów i flingowanie wrogów pod wieże. Obie wykonane poprawnie skutkują możliwością bronienia się bez strat 2vs1 przez długi czas a jak dobrze pójdzie to wieża z Naszą małą pomocą (gaz + Fling)) kogoś zabije.
Bronienie się na początku wygląda mniej więcej tak: Dwóch wrogów bije nasze miniony, my sobie czekamy. Jak kończą wybijanie naszych, to szybko do nich podbiegamy (nie żeby bardzo blisko, zawsze miejcie na uwadze czy wrogowie mają exhausta), włączamy gaz i pędem w kierunku Naszej wieży. Większość wrogich minionów wejdzie w gaz i co do zasady wrogowie też. Łatwe farmienie, co? W taki sposób można bronić nienaruszonej wieży przez wiecznosć zarabiając przy okazji krocie. Wrogowie będą się bali podejść bliżej, bo już pewnie ich nauczyliśmy co to jest Fling. Efekt taki, że Oni się frustrują, a Singed kosi kase. Prawdę mówiąc gorzej mi się gra z partnerem (aczkolwiek z reguły gram z dziewczyną + Skype ;P) który nie do końca kuma o co chodzi z "gaz + wycofka"). Wtedy miniony zatrzymują się na naszym partnerze, a gaz się bezużytecznie rozwiewa. Trzeba koniecznie pokazać partnerowi o co chodzi.
Przy całej tej zabawie bezwzględnie trzeba uważać na postacie posiadające stuny i slowy, Zastunowany Singed = martwy Singed. Lepiej tak to rozumieć i uniknie się nieprzyjemnych sytuacji.
Singed może też od czasu rzucić klej, ale to już wymaga bezwzględnego zrozumienia się z partnerem("ping), albo perfekcyjne wyczucie sytuacji. Można też się pokusić o jakąś partyzancką akcje i ubicie wroga atakującego inną naszą wieże. Z reguły nie będzie miał pełnego życia i takiego doświadczenia z Singedem jak Twoi znajomi z Twojej linii Smile Tylko to wykożystać... Podbiegamy z gazem (najlepiej przewidując gdzie będzie zwiewał klient), jak koleś zacznie uciekać to klej i Fling (oczywiście ewentualnie ulti).

9) Farmienie

Tutaj Singed rozwija skrzydła. To co lubię chyba najbardziej: farmienie. Dla Singeda farmienie to kaszka z mleczkiem. Po kupieniu jakiś przedmiotów Singed po prostu biegnie, a miniony same padają. Czary mary Smile Biegniemy, jak się zbliżamy do minionów włączamy gaz, chwilkę po minięciu minionów gasimy gaz (jak mamy dużo many, to i nie gasimy xD), biegniemy dalej obserwując przyrost kasy/exp, włączamy gaz przy następnej grupce minionów... Wyczyszczenie całej linii to kwestia "30 sekund". Idzie to tak szybko, że wroga drużyna nie zdąży nawet zareagować i zorganizować zasadzki. A nawet jak zdąży... W tył zwrot, gaz, klej, ewentualnie ulti. Jedna osoba na pewno nie będzie ryzykowała pogoni dbając o swoje płuca.
Jak lecimy z drużyną, to też można wybiec na przód i zagazować miniony.

10) Solowanie wież

W tym aspekcie Singed jest naprawdę dobry. Może nie przetrzyma tak długo jak Dr. Mundo czy inne tanki, ale z kolei zrobi to czego tamci tak szybko nie zrobią. To o czym pisałem wcześniej. Czyścimy błyskiem całą linie, lecimy do wybranej wieży nawet się nie zatrzymując. podbiegamy do wieży, ulti i już. Z Heal jest jeszcze łatwiej. Cała "siła" Singeda w tym aspekcie polega na tym, że wroga drużyna widzi na minimapie, że na "top" (np.) ich miniony podeszły pod Naszą wieże. No to spoko, linia okej. A tu nagle, 20s potem ich minionów nie ma, a pod wieżą siedzi Singed. Jeżeli coś się dzieje na mapie (jakieś walki czy obrony bazy), to nie jest łatwo zorganizować zasadzkę na Singeda). Taki Dr. Mundo przy każdej grupie minionów musiałby się zatrzymać, albo je olać(co znaczy że Nasze miniony nie przyjdą za szybko). Nawet jak się nie uda pokonać wieży, to zarobiliśmy dużo kasy, a i linia "czysta".

11) Walki drużynowe

Singed z moim buildem niekoniecznie się dobrze w nich czuje(na początku). Jest w gruncie rzeczy łatwym celem szczególnie, że któryś z wrogów na pewno ma jakąś formę stuna. Widziałem Singedów próbujących otworzyć walkę Flingiem, ale nie wyglądało to za dobrze. Ja się staram nie wychylać. Czekam na jakiś moment w którym wyczuje szanse jakiegoś działania. Czy to któryś z wrogów zapomni się cofnąć, czy to mój team kogoś zastunuje (Flingiem mu!). Jak wróg zużyje jakąś wredną umiejętność to mogę wlecieć w środek z klejem i gazem i kimś rzucić. Wszystko zalezy od sytuacji. Muszę powiedzieć, ze ja bardzo lubię... solować wieże podczas teamfightów Tongue Może nie jest to zbyt koleżeńskie, ale potrafi zmienić obraz gry. Zauważcie, że takie niby nic jak spojrzenia wrogów na minimapę, chwilowe zdziwnienie i "kurde co robić" może się skończyć killem dla mojej drużyny Wink
Trzeba samemu ocenić co będzie korzystniejsze, możliwości są.
Edit: Coraz częściej trafiam na drużyny, które żądają ode mnie otwierania walk flingiem. W wielu przypadkach będzie to nieporozumienie. To tak jakby Urgot miał sobie bezstresowo otworzyć team fighta swoim ulti dając jednego killa drużynie, ale zaraz być ubitym przez pozostałą czwórkę wrogów. Singedem trzeba czekać na moment, a nie lecieć na przypał. W mid game przy moim buildzie trudno Singeda nazwać tankiem, nawet na ulti. Często na mid są sytuację w których 5 vs 5 się "przepycha" nie wiedząc co zrobić. Wtedy też nie szarżujemy. Czekamy aż najpierw ktoś się pochowa w krzakach, ktoś pingnie, wtedy ghost, klej, fling.
Można sobie wyobrazić na przykład taką sytuacje: mamy w teamie mumie i wiemy, że ma ult. Generalnie jest zamieszanie w mid. Mumia leci w krzaki (sprawa wardów to jest inny temat) czy gdzieś. My błyskiem inicjujemy (solo) walkę z 5, tamci z reguły się rzucą na łatwy łup. Wtedy mumia wyskakuje, ult, a nasza drużyna wpada i wali czym popadnie. Różnorodność podobnych sytuacji jest ogromna i tylko dzięki doświadczeniu można wiedzieć co zrobić.

Innym ciekawym aspektem walk zarówno 1vs1 jak i drużynowych jest to, że Singed walczy... uciekając. Drużyna powinna mieć to na uwadze i umieć to wykorzystać (trzeba o tym jakoś poinformować). Singedowa komenda "back" oznacza zupełnie co innego. Jeżeli mamy Rylai's Scepter, to w większości wypadków ten kto odważy się ruszyć w pościg za Waszą drużyną ma przekichane. Ale jeśli Wasza drużyna nie będzie umiała tego wykorzystać, to nic z tego. Singed nie jest postacią mogącą walczyć z grupą wrogów. Właściwie to i 1vs1 nic nie zdziała, chyba, że sprowokuje do gonienia go
Smile

Generalnie zasada jest taka: Singed nie walczy wręcz!

Dostosowanie się do tej zasady to połowa sukcesu, a muszę powiedzieć, ze widziałem Singedów z eq na attack damage i nie wiem czemu tak.

12) Używanie skilli

Ulti: Tak jak napisałem wcześniej nie jest stworzone do tego, żeby Singed stał i naparzał wręcz wroga, to nie Nasus. Ja używam go:
- Kiedy jestem przekonany, że kogoś dogonię i ubije
- Kiedy chcę uciec (i jestem przekonany, że mam szanse, inaczej szkoda ulti)
- Atakowanie wież (solo i z kimś)
- Czasami w teamfightach kiedy jest mega bajzel (no może nie tak czasami ;])
Przyjąłem zasadę, że lepiej 5 minut nie używać ulti niż je zmarnować. Nigdy niewiadomo kiedy będzie trzeba wykonać jedno z powyżej wymienionych, a ulti piechotą nie chodzi.

Gaz: po prostu go używać
Smile W takiej 40 minucie to praktycznie można mieć nonstop włączony ^^ Jak mamy Rylai's Scepter, to trzeba tak kombinować, żeby koniecznie kogoś spowolnić w taki sposób, żeby się za bardzo nie przestraszył za wcześnie. Trzeba go będzie jeszcze dogonić i zFlingowaćSmile No i ułatwia asysty.

Klej: Używamy do pogoni i ucieczek. Bardzo ważną rzeczą jest używanie tego do ratowania kolegów! Jeśli widzimy, że ktoś przed kimś ucieka, to rzucamy wrogowi klej pod nogi i kolega spokojnie idzie się leczyć. Można też używać klej jako dezorientującego wroga. Wszyscy wiedzą, że obrażeń to nie zadaje, ale niech ktoś znajdzie takiego który chce w to wejść. Można to wykorzystywać na różne sposoby. Po paczu daje asysty!


Fling: Rzucamy! Oby tylko w dobrym kierunku. Nie ma nic gorszego jak rzut wrogiem centralnie w Naszego kompana który ma 1% hp. I analogicznie wroga który ma prawie zero życia w kierunku Jego wieży. NIE FLINGUJEMY FIDLA NA ULTI! ;>


Takie moje przykładowe gry:

Oczywiście nie będę pokazywał tych 3/10/x bo i po co xD Tutaj widać jaką ma moc Singed w mordowaniu minionów. Pamiętam, że poziomowo było dość wyrównanie, nie było po prostu żadnych mega pr0 graczy, no ale to był practise (tym kontem gram same practisy i mam 11,5 lvl xD):
[Obrazek: singed285.th.jpg]


A tutaj normal. Jeżeli była jakaś różnica w poziomach to raczej na niekorzyść mojej drużyny:

[Obrazek: singed.th.jpg]



Widać, że da radę z Heal, Teleportem, Rylaiem i poisonem na początek ^^


To chyba by było tyle moich spostrzeżeń. Jestem otwarty na dyskusję i polemikę. Przypominam, że jest to moje subiektywne zdanie o grze Singedem.



Pozdrawiam Kaagular


Update:

- obrazki itemów
- delikatne zmiany w tekście
- dodane screeny z moich meczów
18-09-10: uaktualnienie