NA LCS Spring Split 2016 1 dzień I tygodnia: CLG pokonuje TSM. GBM kradnie dwa Barony. Renegades wygrywa ponad godzinny mecz - LOL, leagueoflegends, league of legends download, download LOL

Fantastycznie rozpoczęły się rozgrywki NA LCS. Już w pierwszy dzień fani League of Legends mieli sporo emocji i niesamowitych zagrań graczy w prawdopodobnie najbardziej wyrównanym Splicie w historii NA LCS. W samym pierwszym dniu można było zobaczyć znacznie więcej niż przez dwa w Europie, co jest znakomitą reklamą dla Północnej Ameryki.

Na otwarcie sezonu w USA CLG pokonuje po wspaniałym meczu TSM. Od samego początku dużo się działo. CLG wysłało swojego adc i supporta na top lane. Moment później osamotnionego Hauntzera gankuje 4 zawodników Mistrzów Summer Split 2015 zgarniając łatwego killa i wieże. Parę minut później Svenskeren chcą złapać Darshana wpada w zasadzę dając się zabić rywalom. TSM starało się odpowiedzieć na pewną grę CLG przez grupowanie się i wysłanie Mundo po farmę (spora strata do Jaxa już na starcie). W 14 min. na midzie dochodzi do team fightu i udaje się TSM wygrać go zabijając 2 przeciwników (niestety Svenskeren przesadza i ginie od turreta). Bjergsen z kolegami z drużyny miał swoje 5 min i udało się nawet wyjść na przewagę w złocie. Niestety wszystko psuje Svenskeren, który ponownie daje się złapać i pociąga za sobą Bjergsena i Doublelifta. Dodatkowo bez problemów CLG zabija Barona oraz drugiego smoka. Z buffem zaczyna się „pchanie” skrajnych linii. TSM ponownie się grupuje starając się odpushowywać linie, ale kończy się to na ponownym złapaniu Svenskerena. Jungler TSM swój debiut w NA LCS z pewnością do dobrych nie zaliczy. Ciężko było pilnować linii i jednocześnie kontrolować smoka i barona, przez co CLG nie miało problemów z przejmowaniem objective’ów. Mimo sporu problemów TSM utrzymywało niewielką stratę w złocie do CLG, co pozwoliło na pushnięcie wieży na midzie przed inhibitorem przeciwnika. Kluczowa akcja dla losów spotkania miała miejsce w 35 min., gdzie CLG zaczęło robić Barona. Svenskeren starał się przygotować na próbę kradzieży, ale skutecznie powstrzymał go Darshan. Od tego momentu TSM mogło liczyć tylko na jakiś błąd przeciwnika. Pod koniec gry próba podjęcia barona skończyła się śmiercią wszystkich oprócz Bjergsena, który już nie był w stanie sam powstrzymać CLG przed zniszczeniem Nexusa. Widać było jeszcze brak zgrania zawodników TSM, gdzie właśnie dla CLG praca drużynowa była kluczem do wygranej.

W drugim meczu dnia wszyscy byli ciekawi co pokaże nowy zespół Immortals. Ekipa Huniego pewnie wygrała z Cloud 9. Immortals już lekko zaskoczyli podczas picków, gdzie wybrali Cho’Gatha dla Huniego. Początek gry był na podobieństwo potyczek z Europy. Obie drużyny najpierw postawiły na spushowanie wież ze skrajnych linii. Pierwsze minuty należał do Cloud 9, gdzie udało się im połapać pojedynczo przeciwników. Wszystko zaczęło się odwracać od momentu pierwszego team fightu, na którym lepiej wypadli gracze Immortals (w szczególności WildTurtle i Huni). Kolejny team fight przy Smoku również wygrywa Immortals i w tym momencie gra jest zupełnie kontrolowana przez Huniego i „spółkę”. Powoli pushując każdą linię nowy „Super Team” kończy grę.

W następnym meczu osłabiony NRG Esports pokonuje po dramatycznym spotkaniu Team Dignitas. Nowopowstała drużyna musiała przystąpić do meczu z dwoma subami. Tradycyjnie rozgrywka rozpoczęła się od wzajemnego spushowania wież na bocie i topie. Następnie inicjatywę zaczął przejmować Dignitas, który wykorzystywał błędy rezerwowego junglera NRG Shrimpa. Po prawie 20 min gry za pushowanie rywala wziął się Shiphtur z kolegami z drużyny. Ale tutaj pierwszy błysk swoich umiejętności pokazał GBM. Koreańczyk uciekając przed pościgiem Dignitas praktycznie „zoneshootował” Kireia uciekając z resztką życia. Dignitas przestało wykorzystywać swoją przewagę, a niestety zaczęli popełniać coraz więcej błędów. Dochodzi do pierwszego team fightu na midzie, gdzie NRG zabija trzech graczy Dignitas przy stracie jednego. Ta akcja pozwala odbić się Altecowi i „spółce” i objąć przewagę w złocie. Dignitas próbując otrząsnąć się podejmuje próbę wzięcia Barona. W tym momencie zamiast buffa dostaje kolejny cios. GBM kradnie im Barona lekko podcinając skrzydła rywalom. W tym samym momencie Cris pushuje bot lane’a z inhibitorem. Przechwycenie Barona sprawia, że NRG może spokojnie spushować topa. W dalszych team fightach walki były na równo, więc Dignitas podjęło próbę zrobienia drugiego Barona w 36 minucie. Ponownie w okolicy „kręcił się” GBM i … ukradł Buffa po raz kolejny. Ta akcja była początkiem końca Dignitas. NRG z kolejnym Baronem i falą minionów na każdej linii powoli zakończyło grę.

Renegades sprawiło małą niespodziankę pokonując Team Liquid. Od początku było widać, że to zawodnicy debiutującej drużyny mają więcej pomysłów na grę. Odważna gra Crumbza z ekipą spowodowała spokojne pushowanie rywala z przejmowaniem objective’ów. Z kolei Liquid grało dość pasywnie i czekało … nie wiadomo na co. Prawdopodobnie na błędy lub koniec pomysłów Renegades. Ok. 30 min. Alex Ich ze swoimi towarzyszami zwolnił tempo. Od tego momentu obie drużyny starały się grać spokojnie wyczekując na odpowiedni moment do przejęcia smoka lub Barona. Spokojne długie wyczekiwania miały też miejsca przed walkami drużyn. Nawet mimo uspokojenia oba zespoły popełniały masę błędów, efektem czego była ponad godzinna gra (co akurat w NA jest sporą rzadkością). W ostateczności trochę więcej zimnej krwi zachowało Renegades (Crumbz świetny steal Barona) wygrywając z Liquid.

W ostatnim meczu dnia Echo Fox wygrywa z Team Impulse. TiP w 1 tygodniu LCSa, podobnie jak NRG, musiało zagrać z dwoma subami. Problemy wizowe nowych koreańskich graczy sprawiły, że Gate wrócił na mida. Skazywany na porażkę Impulse stawiał opór rywalowi do 20 min. Wtedy doszło do team fightu w okolicach smoka, gdzie Echo Fox zabijają trzech rywali. Parę minut później w pułapkę na midzie wpadają gracze TiP co pozwala Froggenowi z kolegami spushować mida z inhibitorem. Lekkie rozluźnienie w szeregach Echo Fox pozwala przeciwnikom wydłużyć grę przez zdobycie kilku zabójstw. Mimo to widmo porażki było coraz bliżej nexusa. Nowa drużyna NA LCSa grupuje się na topie spushowując go z inhibitorem, a następnie w walce z TiP zabija wszystkich rywali kończąc grę.

Wyniki:

TSM – CLG (13:22 – kille drużyn)
Cloud 9 – Immortals (7:17)
Dignitas – NRG (16:16)
Renegades – Liquid (18:12)
Echo Fox – Impulse (14:6)

CLG, Cloud 9, Echo Fox, Immortals, League of Legends, lol, NA LCS, NRG Esports, Renegades, Team Dignitas, Team Impulse, Team Liquid, TSM
Author krzeszov
Published
Views 355

Aktualna rotacja