Skocz do zawartości


Zdjęcie

Typowy Seba


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
139 odpowiedzi w tym temacie

#101 XTC

XTC

    NA>EU OFICJALNIE

  • Użytkownik
  • 1542 postów
  • Dołączył: 19 Jul 2010

Napisano 26 April 2013 - 11:39

kapki - kluchy czyli popularna gra "z pierwszej piłki" na jedna bramkę.
głowka za 2, piętka za 3, przewrotka za 5. Słupek, piętka główka ratuje. Jeśli bramkarz złapał piłkę w locie, krzyczał stop i zbijał kogoś. Kto był zbity, stawał na bramkę. Punkty się nie zerowały. Najśmieszniejsze i tak było pytanie, aby dotknąć piłkę drugi raz "mogę" ? bramkarz odpowiadał "mojrzesz" albo "tank" - i strollowany seba stawał na bramie :3.

gra rozpoczynała się od żonglerek, kto zrobił najmniej, stawał


U nas to były "jedynki"

#102 cysio

cysio

    (cysiek666)

  • Użytkownik
  • 3000 postów
  • Dołączył: 17 Feb 2011

Napisano 26 April 2013 - 11:40

U mnie to się auto nazywało ;o

#103 cycupodajcebule

cycupodajcebule

    Kwaśne>Słodkie OFICJALNIE

  • Użytkownik
  • 1550 postów
  • Dołączył: 01 Feb 2011

Napisano 26 April 2013 - 11:42

A ja zawsze w "Niemca" gralem. Glowka, slupek, poprzeczka ratuje.Kto zrobi najmniej kapek stoi pierwszy. Mozna bylo dotknac tylko raz. Kto celnal poza bramke stoi. Genialne!

#104 Dworas

Dworas
  • Użytkownik
  • 1562 postów
  • Dołączył: 17 Sep 2011

Napisano 26 April 2013 - 11:42

A ja zawsze w "Niemca" gralem. Glowka, slupek, poprzeczka ratuje.Kto zrobi najmniej kapek stoi pierwszy. Mozna bylo dotknac tylko raz. Kto celnal poza bramke stoi. Genialne!


przecież to są jedynki! :D
:3:

#105 Guzix

Guzix

    Afroamerykanin

  • Użytkownik
  • 228 postów
  • Dołączył: 14 Apr 2011

Napisano 26 April 2013 - 12:05

u nas to się marynka nazywała znowu ;] Stare dobre czasy

[center][IMG]http://img842.imageshack.us/img842/9647/haruw.png[/IMG]
[/center]
WOOP WOOP
"Guitar is for the head, drums are for the chest, but bass gets you in the groin"

#106 Gimmy

Gimmy
  • Zbanowany
  • 134 postów
  • Dołączył: 19 Feb 2013

Napisano 26 April 2013 - 12:15

u nas to się marynka nazywała znowu ;] Stare dobre czasy

Nom maryna. Tylko, że kluchy inaczej u mnie trochę wyglądały. Każdy ma 2 karne i za trafionego karniaka jedna klucha. Osoba, która dostaje klęka przy słupku, nogi rozszerza, żeby było miejsce na dupę i strzelacie w niego :D. Rekord: kolega dostał 17, a graliśmy w 11.

Po tym pieprzonym filmiku, dzieciaki co grają na drugiej połowie albo na drugim boisku drą mordę: mati daj na woleja, sorry lewa była itp. Jest to bardzo denerwujące.

I jeszcze jedno - to że powiedziałem że Rojo nie jest ciekawy, nie znaczy że go nie oglądam - subuję go od kiedy miał ~45k widzów.


#107 merlinroe

merlinroe
  • Użytkownik
  • 109 postów
  • Dołączył: 13 Apr 2012

Napisano 26 April 2013 - 12:20

U mnie to po prostu było tak, że kto zrobi najmniej kapek, ten stoi. jak piłka wylatuje poza boisko, stoi osoba, która ją wykopała :) No i jeszcze karniaki były "na dupy", ostatnia osoba stojąca na bramce dostawała po piłce od każdego w dupę z "całej pyty" xdd

#108 nowyfolder

nowyfolder
  • Użytkownik
  • 1122 postów
  • Dołączył: 24 May 2011

Napisano 26 April 2013 - 12:26

kapki - kluchy czyli popularna gra "z pierwszej piłki" na jedna bramkę.
głowka za 2, piętka za 3, przewrotka za 5. Słupek, piętka główka ratuje. Jeśli bramkarz złapał piłkę w locie, krzyczał stop i zbijał kogoś. Kto był zbity, stawał na bramkę. Punkty się nie zerowały. Najśmieszniejsze i tak było pytanie, aby dotknąć piłkę drugi raz "mogę" ? bramkarz odpowiadał "mojrzesz" albo "tank" - i strollowany seba stawał na bramie :3.

gra rozpoczynała się od żonglerek, kto zrobił najmniej, stawał



my na to mówiliśmy 13stki(bo graliśmy do 13 ) lub marynarz :]
Fuck meta i do przodu
Spoiler

#109 lukaszenk00

lukaszenk00
  • Użytkownik
  • 559 postów
  • Dołączył: 27 Apr 2011

Napisano 26 April 2013 - 12:33

My graliśmy kredą w państwa i miasta. Kojarzy ktoś kopanie kawałka gruzu?

#110 Wilemek

Wilemek
  • Użytkownik
  • 301 postów
  • Dołączył: 27 Jan 2012

Napisano 26 April 2013 - 12:48


kapki - kluchy czyli popularna gra "z pierwszej piłki" na jedna bramkę.
głowka za 2, piętka za 3, przewrotka za 5. Słupek, piętka główka ratuje. Jeśli bramkarz złapał piłkę w locie, krzyczał stop i zbijał kogoś. Kto był zbity, stawał na bramkę. Punkty się nie zerowały. Najśmieszniejsze i tak było pytanie, aby dotknąć piłkę drugi raz "mogę" ? bramkarz odpowiadał "mojrzesz" albo "tank" - i strollowany seba stawał na bramie :3.

gra rozpoczynała się od żonglerek, kto zrobił najmniej, stawał


U nas to były "jedynki"


u nas ta gra nazywała się warszawa xd i była jeszcze jakaś gra tylko nie pamiętam naz aaaaaaaaaaaa gramy "w pola" rysowało się 4 kwadraty koło siebie na chodniku/ulicy, i piłka mogła się tylko raz odbić od Twojego pola i musiałeś przekazać piłkę komuś innemu i jak odbiło się na przeciwnika polu więcej niż 1 raz to on dostawał pkt, im więcej pkt tym gorzej, a pkt były różnej wagi z piętki za 3 główki za 2 itp., nie zapomnę też dziwnych gier nad którymi z kumplami spędzaliśmy całe dnie, braliśmy tazosa czy jakieś plastiki z chipicao kładliśmy na dłoni blisko nadgrastka, palcami uderzało się o dół stołu/bok schodów i jeśli trafiłeś/przykryłeś tazosa przeciwnika tazos Twój. AHHHhh pozdro

#111 Zoltan

Zoltan
  • Użytkownik
  • 744 postów
  • Dołączył: 15 May 2010

Napisano 26 April 2013 - 12:51

My graliśmy kredą w państwa i miasta. Kojarzy ktoś kopanie kawałka gruzu?


Przekopywanie kamienia na pole przeciwnika by obrysować stopę i przejąć terytorium przeciwnika?
U mnie to się zwało kamień.

Ewentualnie jeszcze wersja, w którą grałem na jakimś wyjeździe ze scyzorykiem. Musiałeś rzucić scyzoryk tak by ten zrobił obrót o 360 stopni i wbił się w pole przeciwnika i wtedy zabierało się terytorium. Oczywiście wtedy grało się na ziemi

@UP
Te pola to u nas po prostu kwadraty, za które opieprzało nas pół naszego miasta. Ostatecznie graliśmy na jakiś ruchliwych drogach, przerywając grę na przejazd tira itp.

#112 muzykeu

muzykeu
  • Użytkownik
  • 805 postów
  • Dołączył: 12 May 2012

Napisano 26 April 2013 - 12:51


kapki - kluchy czyli popularna gra "z pierwszej piłki" na jedna bramkę.
głowka za 2, piętka za 3, przewrotka za 5. Słupek, piętka główka ratuje. Jeśli bramkarz złapał piłkę w locie, krzyczał stop i zbijał kogoś. Kto był zbity, stawał na bramkę. Punkty się nie zerowały. Najśmieszniejsze i tak było pytanie, aby dotknąć piłkę drugi raz "mogę" ? bramkarz odpowiadał "mojrzesz" albo "tank" - i strollowany seba stawał na bramie :3.

gra rozpoczynała się od żonglerek, kto zrobił najmniej, stawał



my na to mówiliśmy 13stki(bo graliśmy do 13 ) lub marynarz :]


U mnie było ''w jedno'' bo raz można było dotknąć piłki, a żeby rozstrzygnąć kto ma stać na bramie, to rzucaliśmy w poprzeczkę z karnego. Było ''mojrzesz'', ''tank'' nie słyszałem nigdy, graliśmy do 20 najczęściej i ten co przegrał to robił zadanie za kare. I jeszcze była zasada ''pierwsza, piąta i dziesiąta'', czyli 1 5 i 10 bramkę trzeba było trafić z piętki albo główki.

a jak wyjdzie polski serwer to dostaniemy skin Corki TU 154


#113 lukaszenk00

lukaszenk00
  • Użytkownik
  • 559 postów
  • Dołączył: 27 Apr 2011

Napisano 26 April 2013 - 13:00


My graliśmy kredą w państwa i miasta. Kojarzy ktoś kopanie kawałka gruzu?


Przekopywanie kamienia na pole przeciwnika by obrysować stopę i przejąć terytorium przeciwnika?
U mnie to się zwało kamień.


Tak, to to. Ja uwielbiałem nabijać <3

#114 RaFilez

RaFilez
  • Użytkownik
  • 35 postów
  • Dołączył: 07 Sep 2012

Napisano 26 April 2013 - 13:24

A karteczki ?! W końcu jakoś trzeba było podrywać dziewczyny ^^ I przez siostrę zaplatałem jeszcze te sznurki gumowo-plastikowe :D A z kolegami to się skakało po garażach ćwicząc parkura. Ale najgorsze było ty gdy podczas wybierania drużny do grania w nogę zostało się wybranym ostatnim (do dziś boli) :<

#115 Pan Pikus

Pan Pikus
  • Użytkownik
  • 338 postów
  • Dołączył: 05 Jun 2010

Napisano 26 April 2013 - 13:33

W "wykopańca" nikt nie gral?
Dołączona grafika

#116 szczurek007

szczurek007

    szczur bond

  • Użytkownik
  • 1595 postów
  • Dołączył: 28 May 2012

Napisano 26 April 2013 - 14:44

W "wykopańca" nikt nie gral?


Jeżeli masz na myśli chowanego, na początku którego wykopuje się piłkę to ja grałem :D
Dołączona grafika

#117 Sir Bobson

Sir Bobson
  • Zbanowany
  • 442 postów
  • Dołączył: 13 Nov 2012

Napisano 26 April 2013 - 14:48

Boli mnie to że jeszcze kilka lat temu się biegało po bidnych boiskach z bramkami trzepakami i to było całe życie jako małolat. A dzisiaj dzieciaki w tym samym wieku co np. ja kilka lat temu siedzą na internecie i się z tego śmieją. Szkoda że tamte czasy już nigdy nie wrócą może byc tylko gorzej ;/
nołnejm

#118 Pan Pikus

Pan Pikus
  • Użytkownik
  • 338 postów
  • Dołączył: 05 Jun 2010

Napisano 26 April 2013 - 14:53


W "wykopańca" nikt nie gral?


Jeżeli masz na myśli chowanego, na początku którego wykopuje się piłkę to ja grałem :D


Dokładnie ;)
U nas na podwórku to się pózniej utarło, że "dzieciaki" grają w chowanego a my starsi to juz tylko wykopaniec
Dołączona grafika

#119 bother@

bother@
  • Użytkownik
  • 135 postów
  • Dołączył: 31 Jan 2013

Napisano 26 April 2013 - 15:12



kapki - kluchy czyli popularna gra "z pierwszej piłki" na jedna bramkę.
głowka za 2, piętka za 3, przewrotka za 5. Słupek, piętka główka ratuje. Jeśli bramkarz złapał piłkę w locie, krzyczał stop i zbijał kogoś. Kto był zbity, stawał na bramkę. Punkty się nie zerowały. Najśmieszniejsze i tak było pytanie, aby dotknąć piłkę drugi raz "mogę" ? bramkarz odpowiadał "mojrzesz" albo "tank" - i strollowany seba stawał na bramie :3.

gra rozpoczynała się od żonglerek, kto zrobił najmniej, stawał


U nas to były "jedynki"


u nas ta gra nazywała się warszawa xd i była jeszcze jakaś gra tylko nie pamiętam naz aaaaaaaaaaaa gramy "w pola" rysowało się 4 kwadraty koło siebie na chodniku/ulicy, i piłka mogła się tylko raz odbić od Twojego pola i musiałeś przekazać piłkę komuś innemu i jak odbiło się na przeciwnika polu więcej niż 1 raz to on dostawał pkt, im więcej pkt tym gorzej, a pkt były różnej wagi z piętki za 3 główki za 2 itp., nie zapomnę też dziwnych gier nad którymi z kumplami spędzaliśmy całe dnie, braliśmy tazosa czy jakieś plastiki z chipicao kładliśmy na dłoni blisko nadgrastka, palcami uderzało się o dół stołu/bok schodów i jeśli trafiłeś/przykryłeś tazosa przeciwnika tazos Twój. AHHHhh pozdro


Jedna gra a tyle nazw, ale w sumie każdy z nas pochodzi z innego regionu, niektóre słowa brzmią inaczej, a jednak to wciąż te same zabawy z dzieciństwa. Widać jesteśmy z podobnego rejonu, bo u mnie też była warszawka, grało się 'w kwadrata' i tazosy identyczna rozgrywka :P

#120 Krzysiow44

Krzysiow44

    Kszysiof

  • Zbanowany
  • 1564 postów
  • Dołączył: 10 Aug 2010

Napisano 26 April 2013 - 15:16

kapki - kluchy czyli popularna gra "z pierwszej piłki" na jedna bramkę.
głowka za 2, piętka za 3, przewrotka za 5. Słupek, piętka główka ratuje. Jeśli bramkarz złapał piłkę w locie, krzyczał stop i zbijał kogoś. Kto był zbity, stawał na bramkę. Punkty się nie zerowały. Najśmieszniejsze i tak było pytanie, aby dotknąć piłkę drugi raz "mogę" ? bramkarz odpowiadał "mojrzesz" albo "tank" - i strollowany seba stawał na bramie :3.

gra rozpoczynała się od żonglerek, kto zrobił najmniej, stawał


U mnie to nazywało się 'jedno' 0_o
Dołączona grafika

#121 SAOgoo

SAOgoo

    Sofista

  • Użytkownik
  • 2079 postów
  • Dołączył: 28 Dec 2010

Napisano 26 April 2013 - 17:25

gra w pola to u nas popularny "kwadrat" na polu grało się od 10 w dół, były 3 wersje, trudna - piłka moze raz się odbić w polu, średnia - dwa razy, łatwa - trzy razy.

Graliśmy jeszcze w "połówki" 1v1 na starym przedszkolu gdzie barierki robiły za bramkę, (pole wielkości pola karnego wymiarowego, tyle krótsze. Nie można było wychodzić z bramki i tak się grało. Jako że to było na takim placyku betonowym, barierki były z każdej strony, to liczyło się "od ściany.

#122 PaleEmperor

PaleEmperor
  • Użytkownik
  • 444 postów
  • Dołączył: 25 Dec 2010

Napisano 26 April 2013 - 17:28

gra w pola to u nas popularny "kwadrat" na polu grało się od 10 w dół, były 3 wersje, trudna - piłka moze raz się odbić w polu, średnia - dwa razy, łatwa - trzy razy.


U mnie też to się nazywało kwadrat.

A znacie może "ciemniaka" ? U nas na trzepaku się zawsze właziło i osoba, z zamkniętymi oczami próbuje kogoś znaleźć dotykając trzepaka xD. Pamiętam to podglądanie :DD.

#123 SAOgoo

SAOgoo

    Sofista

  • Użytkownik
  • 2079 postów
  • Dołączył: 28 Dec 2010

Napisano 26 April 2013 - 17:29

prawda, nie rozumiem dzisiejszej gimbazjady, za moich czasów w moim mieście były dwa sensowne boiska (18 tys mieszkańców), obecnie w mieście są cztery orliki + te boiska - oczywiście gówniarzeria woli nerdzić przed komputerem i paść dupę i wychodzić na społeczne lamy, zamiast korzystać z takich dobrodziejstw cywilizacji...
a w podstawówce, to bramki robiło się z plecaków lub kamieni i nikt nie narzekał. Stare czasy.

#124 PaleEmperor

PaleEmperor
  • Użytkownik
  • 444 postów
  • Dołączył: 25 Dec 2010

Napisano 26 April 2013 - 17:31

a w podstawówce, to bramki robiło się z plecaków lub kamieni i nikt nie narzekał. Stare czasy.

No to ja miałem jeszcze taki komfort, że były zardzewiałe bramki, bez siatki, a wszędzie wokoło nieścięta trawa :D.

#125 SAOgoo

SAOgoo

    Sofista

  • Użytkownik
  • 2079 postów
  • Dołączył: 28 Dec 2010

Napisano 26 April 2013 - 17:32

u nas popularne jeszcze było podpalanie traw i samodzielne gaszenie "osiedlowa straż pożarna", gorzej jak ogień wymsknął się spod kontroli, wtedy płacz i susy do domu, najgorzej jednak jak ktoś widział, wtedy vvpdl w domu od matki i szlaban na tydzień :D, nie zapomnę min matek naszych, jak polecieliśmy do domu i prosimy o "mamy jakieś ubrania z azbestu? chcemy pomagać strażakom jak gaszą łąki " - bonus tydzień

#126 PaleEmperor

PaleEmperor
  • Użytkownik
  • 444 postów
  • Dołączył: 25 Dec 2010

Napisano 26 April 2013 - 17:34

u nas popularne jeszcze było podpalanie traw i samodzielne gaszenie "osiedlowa straż pożarna", gorzej jak ogień wymsknął się spod kontroli, wtedy płacz i susy do domu, najgorzej jednak jak ktoś widział, wtedy vvpdl w domu od matki i szlaban na tydzień :D, nie zapomnę min matek naszych, jak polecieliśmy do domu i prosimy o "mamy jakieś ubrania z azbestu? chcemy pomagać strażakom jak gaszą łąki " - bonus tydzień


Ja pamiętam zabawy z lupą i przypalanie drewnianych ławek. Śmierdziało w cholerę, ale zabawa była :D.

#127 Sir Bobson

Sir Bobson
  • Zbanowany
  • 442 postów
  • Dołączył: 13 Nov 2012

Napisano 26 April 2013 - 17:48

a w podstawówce, to bramki robiło się z plecaków lub kamieni i nikt nie narzekał. Stare czasy.


Do szczęścia starczył wtedy trzapak na podwórku , lub drabinki z placu zabaw i piłka, a reszte sie miało w dupie :D
nołnejm

#128 mietekssm

mietekssm
  • Użytkownik
  • 195 postów
  • Dołączył: 31 Jul 2010

Napisano 26 April 2013 - 19:51

A grał ktoś z was w jedynasa?
Mem mistrzowski. Ale aż troche demotywujące że właśnie przechodze próg 18 lat i te chwile oddalają się z każdym dniem...

#129 dzery

dzery

    #NIZIOŁ

  • Użytkownik
  • 495 postów
  • Dołączył: 26 Aug 2010

Napisano 26 April 2013 - 20:02

prawda, nie rozumiem dzisiejszej gimbazjady, za moich czasów w moim mieście były dwa sensowne boiska (18 tys mieszkańców), obecnie w mieście są cztery orliki + te boiska - oczywiście gówniarzeria woli nerdzić przed komputerem i paść dupę i wychodzić na społeczne lamy, zamiast korzystać z takich dobrodziejstw cywilizacji...
a w podstawówce, to bramki robiło się z plecaków lub kamieni i nikt nie narzekał. Stare czasy.


W Gdańsku ciężko się dopchać do wolnego boiska. Pozdrawiam.

#130 Typowy PolakPL

Typowy PolakPL
  • Użytkownik
  • 3073 postów
  • Dołączył: 03 Apr 2013

Napisano 26 April 2013 - 20:05

prawda, nie rozumiem dzisiejszej gimbazjady, za moich czasów w moim mieście były dwa sensowne boiska (18 tys mieszkańców), obecnie w mieście są cztery orliki + te boiska - oczywiście gówniarzeria woli nerdzić przed komputerem i paść dupę i wychodzić na społeczne lamy, zamiast korzystać z takich dobrodziejstw cywilizacji...
a w podstawówce, to bramki robiło się z plecaków lub kamieni i nikt nie narzekał. Stare czasy.


wyjdź z domu czasami, litości...

poza tym, ja też wolałem nerdzić przed kompem niż wychodzić do niedorozwojów na dwór i jakoś społeczną lamą nie jestem
Dołączona grafika

#131 Intimissi

Intimissi
  • Użytkownik
  • 1824 postów
  • Dołączył: 19 Dec 2011

Napisano 26 April 2013 - 20:13

u nas popularne jeszcze było podpalanie traw i samodzielne gaszenie "osiedlowa straż pożarna", gorzej jak ogień wymsknął się spod kontroli, wtedy płacz i susy do domu, najgorzej jednak jak ktoś widział, wtedy vvpdl w domu od matki i szlaban na tydzień :D, nie zapomnę min matek naszych, jak polecieliśmy do domu i prosimy o "mamy jakieś ubrania z azbestu? chcemy pomagać strażakom jak gaszą łąki " - bonus tydzień


Hahahahahaha, u mnie było to samo a potem na następny dzień był 2 godzinne kazanie w szkole od strażaka i tak to z kumplami zapisaliśmy się do straży pożarnej do młodzików
Pewien użytkownik Reddit'a o prosach z EUNE

First they join EUNE, were the kurczak and malakas nation trains then in the art of flaming. Then once they achieve a rank , they send em to EUW.
Eune is probably 5 times more toxic than Euw is, speaking in my personal opinion.

Za nimi miejsce zajmuje każdemu znany i lubiany, Łukasz Imba Dusza. Kiedyś gracz, który aspirował o profesjonalizm teraz jest raczej streamerem celującym w fanbase o niskiej średniej wiekowej.




#132 Tenor

Tenor
  • Użytkownik
  • 18 postów
  • Dołączył: 25 Apr 2013

Napisano 29 April 2013 - 21:49

Noo, szlaban i porzadny ochrzan to bylo cos!

Dzis nie dosc, ze gowniarz cos odwali to jeszcze mama go przeprosi i ipoda kupi nowego..

World of tanks, dota2, path of exile (ale teraz już nie). Czasem CS 1.6

Te gry to nie mmo ... (Path of exile to Hack'n slash) Hmm... Kalonline, WoW


#133 CrazyIwan

CrazyIwan
  • Zbanowany
  • 1921 postów
  • Dołączył: 11 Nov 2010

Napisano 29 April 2013 - 22:17


prawda, nie rozumiem dzisiejszej gimbazjady, za moich czasów w moim mieście były dwa sensowne boiska (18 tys mieszkańców), obecnie w mieście są cztery orliki + te boiska - oczywiście gówniarzeria woli nerdzić przed komputerem i paść dupę i wychodzić na społeczne lamy, zamiast korzystać z takich dobrodziejstw cywilizacji...
a w podstawówce, to bramki robiło się z plecaków lub kamieni i nikt nie narzekał. Stare czasy.


W Gdańsku ciężko się dopchać do wolnego boiska. Pozdrawiam.

zalezy gdzie (;
ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ)
Łaki lol.pl

Jestem wyżej od niego w soloq i jak widzę kogoś kto siedzi od tylu gier w d5 to mi się śmiać chce eot.


#134 angelos

angelos
  • Użytkownik
  • 67 postów
  • Dołączył: 22 Mar 2012

Napisano 08 May 2013 - 21:47



Czesc 2

#135 Ochmar

Ochmar
  • Zbanowany
  • 1766 postów
  • Dołączył: 04 May 2012

Napisano 08 May 2013 - 22:17

I właśnie sobie uświadamiam że wcale taki młody to już nie jestem! :(

(Swoją drogą stary to też raczej nie).
Bycie księnrzycę to nie łatwa sprawa. Trzeba robić wiele niepotrzebnych rzeczy, jak leżeć w łóżku i wstawać do kibla.
Nie każdy by tak umiał.
Nie każdy.

#136 dzery

dzery

    #NIZIOŁ

  • Użytkownik
  • 495 postów
  • Dołączył: 26 Aug 2010

Napisano 09 May 2013 - 02:24



prawda, nie rozumiem dzisiejszej gimbazjady, za moich czasów w moim mieście były dwa sensowne boiska (18 tys mieszkańców), obecnie w mieście są cztery orliki + te boiska - oczywiście gówniarzeria woli nerdzić przed komputerem i paść dupę i wychodzić na społeczne lamy, zamiast korzystać z takich dobrodziejstw cywilizacji...
a w podstawówce, to bramki robiło się z plecaków lub kamieni i nikt nie narzekał. Stare czasy.


W Gdańsku ciężko się dopchać do wolnego boiska. Pozdrawiam.

zalezy gdzie (;


W głównym przeważnie pozajmowane boiska. Ósemka, Pięćdziesiątka, Łączność, Autonomik i takie tam. Wszystko przeważnie zajęte.

#137 peja

peja
  • Zbanowany
  • 345 postów
  • Dołączył: 21 Feb 2012

Napisano 09 May 2013 - 08:18

gdybym mial komputer i internet te 10 lat temu to tez bym nie wychodzil z domu

#138 prothee

prothee

    hipsterskie fanaberie

  • Zasłużony
  • 2211 postów
  • Dołączył: 26 Dec 2011

Napisano 09 May 2013 - 10:12

Oczywicha też pamiętam te teksty, ale ta faza na Sebka zaczyna mnie męczyć :P
Za 10 lat powstanie typowa amanda, i ludzie z '00 będą wspominać hane montane i inne szity :(

#139 jPaolo

jPaolo
  • Użytkownik
  • 3332 postów
  • Dołączył: 08 Jun 2012

Napisano 09 May 2013 - 10:45

Spoiler



pięćseta tak zwana. do dzis w to gram, na poczatku kazdy kopie z linii w slupek poprzeczke lub spojenie, kto nie trafi ostatni ten stoi. bramka 10, slupek 100, poprzeczka 200, spojenie 300, slupek poprzeczka z bramka + 50 wiec 150 i 250. od 250 sie ''nie kasuje'' jesli bramkarz zejdzie z bramki, a 500 to tak zwane ''dupy'' czyli kopiemy po razie z bliskiej odleglosci, a kto nie trafi w bramkarza, to bramkarz kopie dupy temu, ktory nie trafil :)

Ja słyszałem o "tysiącu". Jak ktoś nie trafił w bramkę, to bramkarz schodził i miał obniżane punkty o 500.

Dołączona grafika


#140 riksonone

riksonone
  • Użytkownik
  • 54 postów
  • Dołączył: 11 Mar 2013

Napisano 14 May 2013 - 11:59

Ja też trochę rzeczy pamiętam, mimo że minęło już parę, paręnaście lat.
A kto z was chodził na nocki za dyszkę?:D
Grało się w CS 1.6, Half Life'a, Tibijkę, Red Alerta 2 i wiele innych.

Z ciekawych tekstów pamiętam:
"Prawo Pascala, go kopnął, ten CIACH":P
"ale z ciebie sęp"
"Zawołać Mamę? Maaaamoooo"

Były na prawdę grube akcje. Ale to lata 95-99'. To było najpiękniejsze. Nikt nie miał komputera. Wychodziłem 7-8 rano, a wracałem jak było ciemno. Grało się w nogę, w kosza, jeździło na rowerze, WROTKACH^^. Ahh te mecze podwórkowe. Ustawki pod szkołą, solówki, afery szkolne, apele, uwagi za bieganie, wyzywanie, bicie się.


Zwracam się z uprzejmą prośbą o nieedytowanie moich postów, gdyż jest to niezgodne z regulaminem. Pozdrawiam

Jeśli jeszcze raz usuniesz notyfikacje odnośnie łamania przez Ciebie regulaminu od moderacji, lub będziesz podważał jej kompetencje, to niestety skończysz z warnem.
Pozdrawiam, prth.





Polecane:leagueoflegends |planets3 | MyDisco.pl | LOL