EU LCS Sprint Split 2016 2 dzień I tygodnia: Fallstart Origen. Dzień z niespodziankami - LOL, leagueoflegends, league of legends download, download LOL

Origen nie będzie dobrze wspominać 1 tygodnia Spring Splitu kończąc go wynikiem 0-2. Skazywane na haniebny wynik 0-18 Elements sprawia małą niespodziankę, podobnie jak Vitality. Polscy gracze drugi raz mogą cieszyć się ze swoich wygranych.

Unicorns of Love pokonali Giants. Kolejny raz zawodnicy z hiszpańskiej organizacji mieli problem z dotrzymaniem tempa gry rywala. Ponownie nie popisali się nowi gracze. W akcji na topie przy ganku k0u czujny był Diamondprox i razem z Vizicsacsim zabili junglera Giants. xPepii (Vel’Koz na midzie) z kolegami starał się odpowiadać na zagrania rywala do 15 min. Po kwadransie gry UoL w 1 minutę zabili Atoma na bocie oraz wykorzystując nieobecność innych graczy Giants wzięli dwie wieże na bocie i jedną na midzie. Od tego momentu Jednorożce przejęli całkowicie inicjatywę pushując mocno rywali. W team fightach obie drużyny wyglądały dobrze, ale właśnie z tym pushem Giants miało sporo problemów. UoL spokojnie wzięło Barona, co pozwoliło Foxowi na „pchanie” linii, gdy reszta teamu grupowała się i ściągała do siebie przeciwników. Midlaner Jednorożców ze swoim Zedem wykonał świetną robotę pushując topa z inhibitorem, a następnie bottom lane’a. Coraz większa przewaga UoL pozwoliła na próbę podjęcia drugiego Barona i spokojnego skończenia gry.

Małą niespodziankę sprawiło Elements, które wygrało ze Splyce. Obie drużyny w pierwszym dniu doznały porażki. Początkowo obie ekipy skupiły się na farmieniu i zdobywaniu wież. Przez dobry kwadrans gracze unikali wzajemnych walk. W końcu doszło do team fightu, z którego lepiej wyszli gracze Elements zabijając dwóch zawodników Splyce przy stracie jednego. Ta walka pozwoliła odskoczyć lekko Elements. Każdy następny team fight wygrywała drużyna ze Stevem na czele, co pozwalało na niszczenie wież przeciwników. Na słowa uznania zasługują Gilius i sprattel, którzy świetnie ze sobą współpracowali za pomocą Lee Sina i Alistara. Głównie dzięki nim Elements wygrało ze Splyce. Nowa drużyna w LCSie jak na razie mocno rozczarowuje.

Kolejny mecz i kolejna niespodzianka. Vitality pokonuje Fnatic. Patrząc na to co się działo dzień wcześniej można klasyfikować to jako zaskoczenie. Ekipa Rekklesa postanowiła powtórzyć Team Comp z wcześniejszego dnia. Niestety tym razem nie udało się zaskoczyć przeciwnika. Vitality postanowiło skupić się na Gamsu. Wczoraj Koreańczyk zaliczył świetny mecz na Origen, dzisiaj już nie było tak kolorowo. Skuteczne ganki Shooka sprawiły, że to Cabochard miał przewagę nad toplanerem Fnatic. Dość szybko podopieczni Shaunza niszczyli wieże na topie i midzie zyskując sporą ilość złota. W tym spotkaniu wyszły braki w komunikacji Fnatic. Błędy Spirita i Noxiaka najlepiej potwierdzają tą tezę. Przewaga w early sprawiła, że Cabochard dawał sobie radę nawet w sytuacjach 2 na 1. Za bardzo Fnatic nie mogło walczyć z Vitality za sprawą dobrze ustawianej Miss Fortune Hjarnana i jej ulitimate’u. Kwestią czasu pozostawał koniec gry, która trwała trochę ok. 25 min.

Meczem dnia było starcie H2k z Origen. Początek sezonu stawiani w roli faworyta Origen nie może zaliczyć do udanych odnosząc drugą porażkę. H2k podobnie jak w pierwszym dniu postawili na spushowanie skrajnych linii i zgrupowanie się na midzie. Zaraz po first bloodzie (Jankosa) doszło do pierwszego team fightu, gdzie H2k zgarnęło dwa kille przy stracie jednego. Napór creepów na bocznych liniach zmuszał Origen do wysyłania Kassadina i Ryze’a po farmę co pozwoliło na wzięcie środkowej wieży. Kolejny team fight na midzie wyszedł na plus dla H2k powiększając ich przewagę. Dalsza część gry to coraz mocniejszy push graczy H2k oraz zdobywanie kolejnych killi. Origen wyglądało dość bezradnie, nie potrafiąc się przeciwstawić zagrywkom rywali. H2k pewnie wygrywa mecz.

W ostatnim meczu G2 pokonało Roccat. Początek należał do Safira i spółki. Airwaks ponownie spróbował wejść do jungli przeciwnika po First Blooda i znowu mu się ta sztuka udała. Roccat powoli zaczął pushowanie rywala, szczególnie na bocie gdzie doszło do walki. Zwycięsko wyszedł z niej Roccat, a wynik wynosił 5:2 (+ wieża). Parę chwil później równie zostaje niszczony turret na midzie i topie. Gdy wydaje się po blisko 20 min gry, że idzie wszystko po myśli Roccat dochodzi do walki na midzie. Lepiej z niej wychodzą gracze G2, którzy zabijają 4 przeciwników i odwracają wynik meczu. Od tego momentu drużyna Ocelote’a obudziła się i zaczęła pushowanie rywala. W 20 min Roccat próbuje podjąć Barona, ale świetne zachowanie Kikisa oraz graczy Koreańskich niszczą plany Roccat. Emperor oraz Trick zabijają przeciwników wykonując Ace i następnie zabijają Barona. Chwilę później push bota doprowadza do zwycięstwa G2.

Wyniki:

Giants – UoL (11:19)
Splyce – Elements (7:15)
Vitality – Fnatic (10:3)
H2k – Origen (16:6)
G2 – Roccat (18:10)

Week 1 OP 5:
H2k Ryu – 17.0 KDA
H2k FORG1VEN – 34% Team dmg
FNC Febiven – 2 games LB (wyróżnienia za świetną grę LeBlanc)
UoL Diamondprox – 2/1/3 @15 min (wyróżnienie za early game)
UoL Vizicsacsi – 32% Kill Share

Week 1 MVP:
– G2 Trick – Graves (4/0/7), Lee Sin (2/1/14) – KDA 27.0

Elements, EU LCS, fnatic, G2, Giants, H2K, League of Legends, lol, origen, ROCCAT, Splyce, Unicorns of Love, Vitality
Author krzeszov
Published
Views 243

Aktualna rotacja